Zwiedzanie Teneryfy

Skuszeni reklamami Teneryfy i atrakcyjnymi cenami przyjechaliśmy z przyjaciółmi na wyspę. Nasze hotel  położony były  w znanej miejscowości wypoczynkowej Puerto de la Cruz na północnym wybrzeżu wyspy.
Port i miasto powstało na początku XVI wieku .Kiedyś był to ośrodek handlu i przeładunku towarów na atlantyckich szlakach.
Dzisiaj rządzi tu turystyka. Głównym punktem miasta jest piękny plac Plaza del Charco ,otoczony prostą zabudową z drewnianymi oknami i werandami.
Z placu wychodzi się na nabrzeże i port rybacki. Tutaj charakterystycznym elementem jest figura młodej dziewczyny z koszem i wiadrem pełnymi atlantyckich przysmaków.
Uczestniczyć można tu w całorocznej zabawie. Tańce  w bajecznie kolorowych strojach przy gorącej muzyce ,które trwają do białego rana.  Zgodnie  z naszym planem zwiedzania ,kolejnego dnia
plażą Playa Jardin ,doszliśmy do Museo Arqueológico. W siedemnastowiecznej rezydencji  ,zobaczyliśmy przedmioty codziennego użytku a także naczynia rytualne, prezentującą kulturę  Guanczów.
To ludność która zamieszkiwała Wyspy Kanaryjskie przed przybyciem Hiszpanów.

Ogromne wrażenie zrobił na mnie wulkan Pico del Teide na który udaliśmy się autokarem. Droga serpentynami, to podróż przez wszystkie strefy klimatyczne od tropików po Arktykę.Dojechaliśmy na wysokość 2400m n.p.m..Przenikliwy wiatr i chłód dawał pewien dyskomfort.Widoczność jednak była znakomita. W dole było widać  było niebieskoszary  Atlantyk z zielonym pasmem upraw i lasów, z wioskami i miasteczkami.

Wulkan Pico de Teide

Po tak trudnej ekspedycji postanowiliśmy resztę czasu spędzić na  plaży  Puerto de la  Cruz. Zobaczyliśmy zabytkowy XVII wieczny kościół de Nuestra Seńora de la Peńa de Francia, słynący z pięknych ,bogato zdobionych ołtarzy.
Można tutaj także udać się do kompleksu basenów Lago Martianez  znajdujących się nad brzegiem oceanu. Są tutaj sztuczne gejzery, które wytryskują z ogromną siłą ze sztucznych skalistych wysp.

Kompleks Lago Martianez

Zachodnia cześć wyspy także jest godna poświęceniu swojej uwagi. Prowadzą tam kręte drogi które robią wrażenie. Gdy już dotrzemy należy udać się w dół wąwozu ,gdzie po trzech godzinach docieramy do oceanu .
Następnie płynąc statkiem podziwiamy potężne klify w Los Gigantes. Najwyższy z nich  mają 600m wysokości.

Teneryfa - Klify Los Gigantes

Na wyspie odwiedziliśmy  Loro Parque który przyciąga występami orek niezwykłym cyrkiem papug oraz potężnymi akwariami które robią niesamowite wrażenie.

Teneryfa - Loro Parque

Hiszpania kusi nas plażami ,wiecznie zielonymi dolinami ,lasami,krystalicznie czystym powietrzem napływającym znad oceanu, bo …to wyspa wiecznego lata i czy nie warto tam pojechac?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

stat4u